Powrót na góre

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
Ten tylko wart nazwy człowieka, który ma pewne przekonania i potrafi je bez względu na skutki wyznawać czynem. – J. Piłsudski

Zespół Szkół w Przytocznie

LOGOWANIE

8 maja, godzina 7.00. Uczniowie 5 i 6 klas wyruszyli w drogę. Naszym celem była miejscowość Kluszkowce. Chociaż było rano i pogoda niepewna to nikt sie nie przejmował. Wszyscy z niecierpliwością oczekiwali przygód. Co prawda droga była długa, ale nikt nie narzekał. Pierwszym punktem naszej wycieczki było Skamieniałe miasto w Ciężkowicach. Tych, którzy nie wiedza informujemy, że jest to przepiękny rezerwat geologiczny. Zachęcamy do odwiedzenia tego miejsca. Kolejnym punktem był Stary Sącz. Tam zwiedziliśmy kościół i klasztor Klarysek, dowiedzieliśmy się wielu ciekawych informacji o Św. Kindze, byliśmy przy ołtarzu papieskim. Jednak czas nas gonił i musieliśmy wyruszać dalej. No i nadszedł czas na to, na co wszyscy czekali - dotarliśmy do pensjonatu. Chociaż cisza nocna rozpoczęła się o 22.00 jeszcze długo w nocy słychać było szepty rozmów. Kolejnego dnia co niektórym ciężko się wstawało…. A czekał nas naprawdę niesamowity dzień. Niestety pogoda nas nie rozpieszczała. Od samego rana nie dostrzegliśmy słońca – tylko chmury, a nawet drobny deszcz. Ale dla nas to żaden problem. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od zamku Czorsztyn. Spacerowaliśmy po ruinach i podziwialiśmy piękne widoki. Chociaż wspinaliśmy się pod górę, była to tylko niewielka zapowiedz tego co nas czeka. A czekała na nas wysoka góra Trzy Korony. Gdy będąc u podnóża góry spojrzeliśmy w górę. Niektórzy stwierdzili – nie damy rady. Jednak trzeba było wyruszyć w górę. I po ok 2 godzinach oglądaliśmy widoki z samego szczytu. Niestety gęste mgły nie pozwoliły nam cieszyć oczu widokiem na Tatry. Pozostało jeszcze zejść na dół. Kto kiedykolwiek był w górach wie, ze tonie takie proste. Tym bardziej, że cały czas padała mżawka i było ślisko. Ale cali i zdrowi dotarliśmy na dół. Było ciężko, były łzy, chwile zwątpienia, pękające odciski – ale było warto! Po trudach wspinaczki odpoczywaliśmy na spływie tratwami Dunajcem. Zastanawialiśmy się gdzie jesteśmy – czy to jeszcze Polska czy to już Słowacja. . Od flisaków dowiedzieliśmy sie dużo ciekawostek o rzece i góralach. No ale na tym nie koniec. Obowiązkowo odwiedziliśmy Szczawnicę Zdrój. Przespacerowaliśmy się promenadą, podziwialiśmy park górny i dolny. Po ciężkim i męczącym dniu powróciliśmy na obiadokolację. Opiekunowie byli pewni że uczniowie będą bardzo zmęczeni, a nasza młodzież zażyczyła sobie dyskotekę :)
Ostatni dzień naszego pobytu w Pieninach powitał nas słońcem. Był to dobry znak – mogliśmy wyruszyć na kolejną wspinaczkę w góry. Tym razem zwiedziliśmy Kluszkowce – szlak papieski. Wspinaliśmy się po skałach, wspomagając się łańcuchami. Dla tych, którzy wspinali się po raz pierwszy było to niezapomniane przeżycie. Gdy dotarliśmy na szczyt mogliśmy podziwiać piękne widoki – na zamek Czorsztyn, zamek Nidzica… Tym razem żadne mgły nam nie przeszkodziły. Po zejściu na dół czekała na nas kolejna atrakcja – przejazd kolejką grawitacyjną. Co niektórzy na pewno przekroczyli dozwoloną prędkość ;) To był ostatni punkt naszego programu. Czas było wracać. Jednak Pieniny nas zachwyciły. Może niektórzy wrócą tu w przyszłości…
Zachęcamy wszystkich do oglądania naszej fotogalerii z wycieczki

                  20190508 140219 20190509 113724
 

 

Galeria

Copyright © 2019 ZS Przytoczno Rights Reserved.